Dragon Ball Z: Fukkatsu no F(ailure?)

Człowiek myślał, że nie dało się spierniczyć jeszcze bardziej nowej kinówki Dragon Balla, niż to było do tej pory pokazane. Jak widać pan Toriyama i załoga Toei nie zawiedli i udowodnili, że można. W najnowszym zwiastunie filmu dowiadujemy się jak wygląda ostateczna forma Freezy. Jednak poukładajmy sobie to jeszcze raz od początku. Trunks przerobił Freezę na kebaba i spalił na popiół. Freeza wylądował w piekle, a jako że nie mieli ani bułek ani tortilli, to wpakowali Freezę-kebaba do kokonu i otoczyli go wróżkami którym głosy użyczyły panny z zespołu Momoiro Clover Z, które też (o zgrozo) śpiewają jedną z piosenek w filmie. Mija ileś tam lat. Dwóch wiernych sługusów Freezy, nie mogąc odnaleźć planety Namek, decyduje się wyruszyć na Ziemię, by odnaleźć smocze kule i wskrzesić swojego pana. Smok mówi im, że nie da rady, bo z Freezy zrobiono kebaba, to ci mu odpowiedzieli, były sprowadził Freezę-kebaba, a oni go sobie poskładają do kupy w najnowszej maszynie regeneracyjnej. Freeza rozzłoszczony porażką z Goku cofa się do swojej pierwszej formy (pal licho jakim cudem, skoro po primo to nielogiczne, po secundo niewiele zostało z Freezy po tym jak jego tatuś go odnalazł i poskładał do kupy w mecha-Freezę) i postanawia oznajmiając swoim poddanym, że będzie… ćwiczyć i że za 4 miesiące będzie potężniejszy niż Goku. Po tym czasie Freeza wraca na Ziemię, gdzie Goku i Vegeta ćwiczą pod okiem Wissa (mentora Billsa z poprzedniej kinówki), Gohan ma jeszcze gorszy styl ubierania się (zielony dres, serio?) niż za czasów jego Wielko Saiyamańskiej schizy, którą miał na skutek traumatycznych przeżyć podczas walki z Drużyną Ginyuu, która miała miejsce na Namek, Kuririn jest gliną i wygląda jak chucherko… Można by wymieniać dalej, ale szkoda mi klawiatury. Kontynuując… Freeza walczy z Goku i Vegetą przedstawiając im swą ostateczną formę w której wygląda dosyć komicznie. Serio, Freeza jest złoto-purpurowy… (podejrzewam że pan Toriyama widział słynną ostatnimi czasy w internecie sukienkę i postanowił tak samo przyozdobić swoją mrożonkę) Tylko kolory mu się zmieniają niczym w starych grach, gdzie Gracz nr 2 wybierając te samą postać miał np odwrócone kolory. To jeszcze nie wszystko, bo ledwo w kilka minut po opublikowaniu nowego trailera fani porównują go do błyszczącego pokemona (gdzie mój Master Ball?). Film ma mieć swoją premierę dopiero za miesiąc, podczas Złotego Tygodnia (hmm, Złoty Tydzień i złoty Freeza. Przypadek?), a już konkuruje z kinówką o bio-Brollym w kategorii najgorszy animowany film Dragon Ball wszech czasów. F w tytule powoli z Freezy przeistacza się w Fail.Jedynymi rzeczami, które mogą uratować tę kinówkę są:

-Maximum the Hormone śpiewający piosenkę stworzoną w hołdzie Freezerowi
-Vegeta będący prawdopodobnie głównym bohaterem
-Film trwać ma tylko 2 godziny, więc nie uświadczymy w nim powtórki ze sławetnych „ostatnich 5 minut planety Namek”

To by było tyle. Do następnego wpisu.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s