Recenzja visual nowelki „Saya no Uta”

sayaPragnę od razu przestrzec czytelników przed kilkoma ważnymi rzeczami dotyczącymi mojej recenzji jak i samej visual nowelki. Po pierwsze: nowelka jest przeznaczona wyłącznie dla osób powyżej 18 roku życia. Po drugie: nie jest to pozycja dla osób o słabej psychice oraz wrażliwych na takie tematy jak gore, gwałt, niewolnictwo seksualne czy kanibalizm.

saya_03Na samym starcie śmiało mogę stwierdzić, że fabuły do tej nowelki nie powstydziłby się sam H.P. Lovecraft, gdyby żył we współczesnych czasach. „Pieśń Sayi” wita nas piękną delikatną muzyką i prostym menu, jednak to się zmienia, gdy tylko naciśniemy przycisk START. Od samego początku nowelki ukazuje się nam groteskowy świat, jaki widzi główny bohater opowieści – Sakisaka Fuminori. Świat ten pełen jest makabrycznych wizji, w którym wszystkie przedmioty przypominają pulsujące surowe mięso, jedzenie czy picie wygląda jak ohydna breja, powietrze jest zgniłe, a ludzie wyglądają dla niego jak potwory nie z tego świata. Co sprawiło, że nasz bohater musi cierpieć tak potworne wizje? Otóż, by się tego dowiedzieć, musimy cofnąć się trzy miesiące przed rozpoczęciem historii.

fuminoriFuminori jako jedyny ocalał z wypadku samochodowego, w którym zginęli jego rodzice. Został przewieziony do szpitala w stanie krytycznym, z poważnym wstrząsem mózgu. Lekarzom udało się go uratować dzięki zastosowaniu eksperymentalnej pionierskiej operacji mózgu. Od momentu przebudzenia jego percepcja postrzegania świata już nigdy nie była taka sama. Pogłębiająca się depresja pchała Fuminoriego coraz to głębiej ku myślom samobójczym.

sayaPodczas swojego pobytu w szpitalu pewnej nocy budzi się i spotyka osobę, która na zawsze zmieni jego już i tak dziwne życie – tytułową Sayę, delikatną, drobną i piękną dziewczynę. Jest ona zarazem pierwszą istotą ludzką, jaką widzi nasz bohater po efektach ubocznych operacji. Podczas ich nocnych rozmów Fuminori dowiaduje się, że Saya ukrywa się w szpitalu, by odnaleźć swojego ojca, który tu pracował i zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Zauroczony pięknem Sayi, Fuminori proponuje, że pomoże w odnalezieniu jej ojca oraz oferuje, by zamieszkała wraz z nim. Ta, z początku niechętna, nie chce się na to zgodzić, ale ostatecznie obydwoje zamieszkują razem w domu Fuminoriego i z biegiem czasu zbliżają się do siebie.

Fuminori szaleńczo zakochuje się w Sayi, gdyż jest ona jedyną istotą, którą postrzega jako człowieka. Powoli zaczyna nabierać podejrzeń, że Saya nie jest taka, na jaką wygląda, jednak akceptuje ją, gdyż tylko w jej ramionach czuje się bezpiecznie. Jego koledzy z kolei zauważają coraz to dziwniejsze zachowanie Fuminoriego i są tym zaniepokojeni. Jego najlepszy przyjaciel Koji chce mu pomóc w rekonwalescencji po operacji, nieświadom tego, że ich przyjaźń oraz obłęd Fuminoriego doprowadzą ich do najskrajniejszych rozwiązań, w których każda ze stron straci więcej, niż się spodziewali. Z kolei Saya chce jak najlepiej dla Fuminoriego i postanawia zrobić, co w jej mocy, by tylko ulżyć mu w jego cierpieniach. Postanawia powrócić w nocy do szpitala i wykrada kartotekę Fuminoriego. Analizuje wszystkie dane i postanawia przeprowadzić eksperyment na sąsiedzie Fuminoriego, co niestety nie kończy się dobrze, zarówno dla sąsiada, jak i dla samej Sayi. Pewnego dnia Yoh, jego koleżanka, która jest w nim zakochana, wyznaje mu swoje uczucia. Fuminori, który widzi ją jako ohydną kreaturę, odtrąca ją i dosadnie daje jej do zrozumienia, jak bardzo jest dla niego odrażająca. Omi, ich wspólna przyjaciółka, nie może zdzierżyć tego, w jaki sposób Fuminori potraktował Yoh i postanawia skonfrontować się z nim twarzą w twarz. Niestety, Omi zjawia się w domu Fuminoriego, zanim ten do niego powrócił. Dziewczyna postanawia wejść do domu, który nie jest zamknięty i zostaje zabita przez Sayę.

saya_02Kiedy Fuminori wraca później do domu, zastaje Sayę jedzącą dziwnie wyglądające dla niego „owoce”. Kosztuje jeden, nieświadomy, że je ludzkie mięso, i odkrywa, że jest to pierwsze jedzenie, które smakuje dla niego normalnie. Później fabuła staje się jeszcze mroczniejsza, jednak nie będę wam więcej spojlerował. Od razu mówię, że czytanie streszczenia nowelki nie da wam takiej satysfakcji, jak zapoznanie się z całością.

urobutcherNo, rozpisałem się trochę, jeśli chodzi o fabułę, ale niestety nie dało się tego krócej napisać. Zastanawiacie się pewnie, kto stoi za tak pokręconą i makabryczną historią? Jeżeli oglądaliście kiedyś takie anime jak „Fate/Zero”, „Puella Magi Madoka Magica” czy „Psycho Pass”, to na pewno przewinął się wam w napisach Urobuchi Gen. Człowiek ten potrafi tak misternie tworzyć historię z licznymi, często tragicznymi zwrotami akcji, że nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, jak potoczy się fabuła. W Saya no Uta z kolei puścił wodze fantazji do tego stopnia, że zyskał sobie dzięki tej nowelce przydomek „Urobutcher”. Nowelka trzyma czytelnika (i słuchacza, bo wszystkie dialogi są czytane przez bohaterów) w napięciu od samego początku do końca i sprawia, że sympatyzujemy z Sayą i Fuminorim, choć są oni negatywnymi postaciami tej opowieści. Jedynym minusem nowelki są postacie drugoplanowe, które aż za bardzo zostały stworzone na typowy wzór „dobrych przyjaciół głównego bohatera”, jednak jest to jedyny mankament całości.

Atmosfery tej makabrycznej opowieści dopełnia ścieżka dźwiękowa, która została stworzona przez ZIZZ STUDIO w iście mistrzowskim wykonaniu. Z początku, co prawda, ciężko jest przywyknąć do muzyki w tle podczas czytania nowelki, jednak z biegiem czasu przyzwyczajamy się do kakofonicznych niekiedy dźwięków towarzyszących wizji świata Fuminoriego. Muzyka zmienia się tylko wtedy, gdy widzimy Sayę albo obserwujemy wszystko z perspektywy innej osoby. Wtedy jest przyjemna i w ogóle nie czuć, że znajdujemy się w środku horroru. Całość wieńczą piękne utwory końcowe śpiewane przez Kanako Itou.

Adaptacje.

komiks_sayaSaya no Uta zainspirowała amerykańskie wydawnictwo komiskowe IDW do stworzenia trzyczęściowego komiksu, który nie wyszedł im najlepiej z powodu licznych zmian, jakich dokonano w scenariuszu, począwszy od tego, że chwilami szaleństwo głównego bohatera (w angielskiej wersji mającego na imię Joshua) pojawia się i znika, wszystko jest wielką konspiracją naukowców, a co najgorsze, pod koniec komiksu narysowano Sayę w jej prawdziwej formie wyglądającą jak typowy potwór z horrorów klasy B. W nowelce nigdy nie widzimy, jak Saya naprawdę wygląda. Dostajemy jedynie strzępki informacji na ten temat. Z kolei wszystkie postacie w nowelce są zwykłymi ludźmi. Nie ma żadnej konspiracji, żadnego spisku. Wszyscy bohaterowie są tacy jak ja czy wy, moi drodzy czytelnicy, i robią to, co każdy z nas by zrobił na ich miejscu. Jest to kolejny dowód na to, że nie powinno się zabierać za robienie adaptacji czegokolwiek, jeśli nie jest się w stanie zaakceptować fabuły takiej, jaka jest.

Tłumaczenie.

Nowelka została oryginalnie wydana w 2003 roku, jednak na jej tłumaczenie musieliśmy czekać wiele lat, aż do 2009 roku, kiedy to grupka fanów ukończyła amerykańskie tłumaczenie, które później, w 2013 roku, zostało użyte i poprawione w oficjalnym wydaniu amerykańskim przez firmę JAST USA. Poza oficjalnym amerykańskim tłumaczeniem istnieje również fanowski amerykański dubbing mistrzowsko wykonany przez Let’s Dub Project. Saya no Uta została także fanowsko przetłumaczona w innych językach, w tym także po polsku. Za polskie tłumaczenie odpowiedzialni są fani z nieaktywnego już Project Novel, którzy wydali patcha do nowelki.

Zakończenia.

Nowelka oferuje nam w sumie trzy różne zakończenia w zależności od wyboru ciągu dalszego w trakcie czytania, z czego ciężko którekolwiek nazwać neutralnym. Każde z nich jest przygnębiające na swój oryginalny sposób i pozostawi nas na długo w głębokiej zadumie. Jak już wspominałem na początku, ta nowelka nie jest przeznaczona dla osób o słabej psychice, gdyż spełnia zbyt dobrze swoją rolę. Podczas czytania można czuć się tak, jakby się było w tej opowieści, a próba oderwania się od niej chociaż na chwilę sprawia, że chce się do niej wrócić jak najszybciej.

Jak ogólnie mogę ocenić tę nowelkę? Cóż, śmiało mogę stwierdzić, że jest najlepsza, jaką do tej pory czytałem. Trzyma czytelnika w napięciu od początku do końca i nie chce on jej puścić, póki nie pozna wszystkich możliwych zakończeń, a i tak na samym końcu sprawia, że nurtują go myśli, co by było, gdyby historia potoczyła się jeszcze inaczej.

Informacje podstawowe:
Gatunki: dramat, horror, romans
Data wydania: 26 Grudnia 2003 (Japonia), 6 Maja 2013 (USA)
Wydawca: Nitroplus (Japonia), JAST USA (USA)
Typ: Visual nowelka
Ograniczenia wiekowe: 18+

Oceny:
Postacie: 8/10
Grafika i tła: 10/10
Muzyka: 10/10
Zakończenia: 10/10

Dziękuję za czytanie i do następnego wpisu.

Wszystkie obrazki użyte zostały wyłącznie do celów recenzji i są chronione prawami autorskimi ich prawowitych właścicieli.

All images were used solely for the reviewing purposes and are copyrighted by their respective owners.