Kickstarter Gunsmith Cats Explosive Edition

Właśnie ruszył kickstarter wydania kultowej serii OVA Gunsmith Cats na Blu Ray i… w niespełna pół dnia przekroczył on zamierzoną kwotę. Tak, nie minął nawet jeden dzień. Jak widać Rally i Minnie May nadal mają zagorzałych fanów, którzy nie mogą się doczekać by ujrzeć swoje ulubione dziewczynki w pełni zremasterowanym obrazie i dźwięku. Sam należę do takich fanów i także postanowiłem wesprzeć projekt. Wy też możecie to zrobić pod tym adresem. Płyty Blu Ray będą region free i będą dostępne dla wszystkich, poza mieszkańcami Japonii i Niemiec.

Reklamy

Paczka z USA

W zeszły piątek dotarła do mnie paczka z zamówionymi z USA anime na Blu Ray. Niestety z braku czasu dopiero dzisiaj wrzucam posta na bloga. Nakręciłem też film z unboxingu, jednak przez ostatnią sytuację wrzucę go na Facebooka dopiero za miesiąc. W każdym razie oto cudeńka jakie kupiłem.


OniAi – Complete Series (Blu Ray)

Zabawna komedyjka ecchi opowiadająca o siostrze, która przeprowadza się do swojego ukochanego brata i która go kocha o wiele bardziej niż rodzona siostra powinna. 😉 Niebawem do ich domu wprowadzają się też trzy inne dziewczyny, każda z nich zaciekawiona jedynym rodzynkiem w domu.


Shiki (Blu Ray & DVD Combo)

Bardzo ciekawy i klimatyczny horror. Do pewnego miasteczka, w którym mieszka ledwo powyżej tysiąc mieszkańców, wprowadza się tajemnicza rodzina. Niebawem po tym w miasteczku mają miejsce tajemnicze zgony, wszystkie wyglądające tak samo, co poprzednie. Lokalny lekarz podejrzewa, że nie jest to przypadek i że nowo zamieszkała rodzina ma coś z tym wspólnego.


Spice & Wolf – Seasons 1-2 (Blu Ray & DVD Combo)

Historia opowiadająca o Lawrence, który jest wędrownym kupcem. Pewnego dnia podczas pobytu w zaprzyjaźnionej wiosce znajduje w swoim powozie śpiącą nagą dziewczynę o wilczych uszach i ogonie. Dziewczyna przedstawia się jako Horo, która jest boginią żniw i prosi naszego głównego bohatera, by w zamian za jej pomoc zawiózł ją na daleką północ, do jej rodzinnego domu.

Ban na Facebooku… znowu

Po raz kolejny doświadczam niesłusznego bana na Facebooku. Serio, dostałem bana za wrzucenie zdjęcia plakatu Komiksiarni i nie wiem, czy to ktoś z moich znajomych, czy Facebookowy bot dopatrzył się w tym jakichś nieprawidłowych treści. Cóż, jak ktoś z moich znajomych to czyta, to niech prześle dalej, że nie będzie mnie na FB przez miesiąc. Nie wiem, czy nie porzucić w ogóle FB, ponieważ ostatnio robi się coraz gorszy i gorszy. Np kolega relacjonował Wonder Festiwal i też dostał bana. Jak coś, to zapraszam was na mojego twittera (trochę NSFW) albo na Discorda po nicku MerryX#6060.

Recenzja anime Hidamari no Ki

Jednym z niewątpliwie zapamiętanym na wieki nazwiskiem w kanonie mangi i anime jest Osamu Tezuka, który został okrzyknięty „Bogiem Mangi”. Jego twórczość jest znana na całym świecie, głównie za sprawą takich historii jak „Biały lew Kimba”, „Black Jack”, „Astro Boy”, „Ribon no Kishi” (W Polsce znany między innymi pod tytułem „Czopi i księżniczka”), czy „Metropolis”. Jednak jest wiele jego dzieł, które do niedawna były zapomniane, albo pamiętane tylko przez zagorzałych fanów Tezuki i właśnie jedno z nich dziś wam omówię.

Przenieśmy się zatem w połowę XIX wiecznej Japonii, do ery Ansei. Historia opowiadana jest z perspektyw dwóch młodych mężczyzn. Pierwszym z nich jest nie stroniący od kobiet i praktykujący w zachodniej medycynie Ryouan Tezuka, zaś drugim pragnący zachować tradycję i honor samuraja Manjirou Ibuya. Przeznaczenie oraz miłość do tej samej kobiety sprawi, że ich losy będą przeplatać się wielokrotnie i często jeden będzie musiał polegać na drugim i vice versa. To właśnie ich oczami będziemy obserwować ten burzliwy okres w dziejach Japonii, który poza drastycznymi przemianami politycznymi musiał borykać się też z takimi tragediami jak potężne trzęsienie ziemi, przybyciem obcokrajowców, czystką, czy epidemią cholery.

W tamtych czasach Japonia izolowała się od reszty świata i ostro trzymała się swoich zasad. Każda „nowinka” spoza kraju była traktowana z dystansem, strachem i zniewagą. Tak było w szczególności z medycyną. Ryouan oraz jego ojciec i znajomi jako praktykanci zachodniej medycyny doświadczyli wiele upokorzeń i niekiedy poświęcali zbyt wiele by ich marzenie o klinice szczepień przeciw ospie się spełniło. Manjirou z kolei piął się do góry w hierarchii, a fakt obcowania z obcokrajowcami sprawi, że doświadczy on „Czystki Ansei”. Obydwaj bohaterowie będą spotykać się wielokrotnie, by ostatecznie spotkać się na polu walki. Ryouan będzie walczył skalpelem, ratując życia żołnierzy, zaś Majirou będzie zmuszony zabijać nieprzyjaciół.

Tytułowym „Drzewem w słońcu” jest potężny cynamonowiec kamforowy, olbrzymie kilkusetletnie drzewo, które nauczyciel Manjirou porównywał do sytuacji panującej w Japonii. Piękne z zewnątrz było niszczone od środka przez szkodniki, dokładnie tak jak era w której żyli nasi bohaterowie. Jego piękno i detale podziwiamy za każdym razem podczas openingu do serialu.

Jak audiowizualnie prezentuje się cały serial? Otóż śmiało mogę powiedzieć, że cały serial jest stworzony w iście mistrzowski sposób. Animacja jest płynna, tła są przepięknie narysowane, postacie mają wszelkie detale anatomiczne (jak np Jabłko Adama), nie zapomniano także o charakterystycznych dla twórczości Tezuki kulfoniastych nosach, czy twarzach niektórych bohaterów. Za wręcz przepiękną muzykę i opening odpowiada znana ze wspaniałych aranżacji fortepianowych Matsui Keiko. Piosenki końcowe wykonuje z kolei zespół Charcoal. Za reżyserię odpowiedzialny jest Sugii Gisaburou, znany z reżyserii takich klasycznych anime jak Super Doll Licca-chan, Street Fighter 2 (film i TV), Nozomi Witches, czy Genji Monogatari (film). Animatorzy z kolei nie zapominali o szczegółach w animacji, a scenarzyści naprawdę postarali się w przekładzie mangi Tezuki, nie zapominając o ówczesnych terminach medycznych.

W trakcie czytania opisu na pewno zauważyliście „Tezuka” w nazwisku Ryousena. Tak, nie jest to żaden przypadek. Ryouan był bowiem przodkiem Osamu Tezuki. Sam autor starał się wiernie odtworzyć wydarzenia z tamtej epoki.

Anime powstało na bazie 11-tomowej mangi, którą Osamu Tezuka rysował w latach 1981-1986. Na animowaną adaptację przyszło fanom czekać 14 lat od zakończenia mangi, a na chociażby fanowskie tłumaczenie anime kolejne 18 lat. Sam oglądałem ten serial kilka lat temu na wątpliwej jakości rawach, a teraz dzięki grupie Orphan powoli mogę sobie odświeżyć ten wspaniały serial.

Poza animowaną adaptacją powstał też w 2012 roku serial aktorski, w których główne role zagrali Hiroki Narimiya (Ryuichi Naruhodo z aktorskiej adaptacji „Gyakuten Saiban”) i Hayato Ichihara (Naoki z „Ju-on 2”).

Liczba odcinków: 25
Czas trwania odcinka: 23 minuty
Oryginalna data emisji: 5 kwietnia 2000 – 20 września 2000

All images were used solely for the reviewing purposes and are copyrighted by theirrespective owners.